Banki muszą zwiększyć kapitał i skończyć z rozdawaniem kredytów

Wdrożenie Bazylei III w postaci dyrektywy CRD IV może zaszkodzić tym klientom banków, którzy będą starali się o kredyt, z drugiej strony może spowodować, że banki zaczną płacić więcej na lokatach. O co dokładnie chodzi?

 

Bazylea III to ponad tysiąc stron przepisów określających między innymi, jaki powinien być współczynnik wypłacalności banków w Europie. Istotne zaostrzenie reguł rozpocznie się planowo w drugiej połowie roku. Przed kryzysem wymagany współczynnik wynosił 8%. Po wprowadzeniu nowych wytycznych będzie to aż dwukrotnie więcej - bo 16%, co nie jest jeszcze wartością docelową. Nowe regulacje obejmą wszystkie banki w Europie, także te działające w Polsce, które mają się ogólnie całkiem nieźle na tle innych banków w Europie. Średni współczynnik wypłacalności w polskim sektorze bankowym to na chwilę obecną 14%. Co więcej wszystkie banki w Polsce, także te z udziałem zagranicznego kapitału działają samodzielnie w granicach polskiego prawa. Oczywiście mimo to istnieje niebezpieczeństwo, że ewentualne kłopoty ich banków-matek mogą odbić się echem w polskich bankach-córkach. Bazylea III ma na celu zabezpieczenie całego sektora banków europejskich przed takimi sytuacjami.

 
 

W nowych regulacjach, chodzi przede wszystkim o to, jaki poziom funduszy własnych będą miały banki w stosunku do podejmowanego ryzyka, czyli do wartości udzielanych kredytów. Banki, które chcą udzielać kredytów, będą zatem zmuszone aby stworzyć bezpieczny bufor w postaci kapitału o odpowiednio wysokiej wartości. Tak więc albo zatrzymywać wypracowane zyski na zwiększenie funduszy własnych, albo gromadzić więcej długoterminowych depozytów od klientów. Konieczność zachowania równowagi pomiędzy tym co bank ma, a tym co może pożyczyć stwarza pewne potencjalne niebezpieczeństwa.

 

Istnieje na przykład obawa przed nasileniem się zjawiska delewarowania, a więc odsprzedaży własnych kredytów innym bankom, co oczywiście automatycznie zmniejsza ryzyko kredytowe banku. Najprostszą formą ograniczania ryzyka kredytowego jest natomiast spadek akcji kredytowej. Aby utrzymać zalecany przez Bazyleę III współczynnik wypłacalności banki będą udzielać mniej kredytów i jeszcze bardziej zaostrzać i tak już wyśrubowane kryteria badania zdolności kredytowej osób wnioskujących o kredyt.

 

Bazylei III nie boją się zapewne banki, których polityka kredytowa nie była dotychczas agresywna i posiadają więcej depozytów niż kredytów. Należy do nich chociażby Pekao SA. Te banki, w których proporcja przechyla się niebezpiecznie w stronę udzielonych kredytów, będą zmuszone do zrównoważenia ich poprzez budowanie długoteminowych relacji z klientami. Chodzi przede wszystkim o rachunki bankowe, na których klienci przechowują swoje pieniądze, o sprzedaż większych ilości długoteminowych lokat na12, 24,36 miesięcy, lub też sprzedaż wyemitowanych przez siebie kilkuletnich obligacji. Oczywiście jest to dobra wiadomość dla amatorów lokat bankowych i kont oszczędnościowych. Aby pozyskać oszczędności klientów banki będą musiały zaoferować im korzystniejszy niż u konkurencji poziom oprocentowania i warunki związane z tymi produktami.




Oceń artykuł:


Szybki komentarz


Doradca finansowy:
Barbara Kowalska
redakcja@ocenbank.pl
Dzień dobry,
13:32:26

Zastanawiasz się nad lokatą?, Poproś o pomoc naszych ekspertów, a pomożemy wybrać najlepszą dla Ciebie.



Witaj Ponownie
Aby zalogować się do naszego serwisu należy w pola poniżej wpsiać swój adres email oraz hasło.
Login / Adres e-mail: Hasło:

Nie posiadasz konta?

Załóż konto!