Forum Ocenbank.pl

Nie jesteś zalogowany.

  • Index
  •  » Banki
  •  » Moja historia z Santander Consumer Bank/kredyt samochodowy

#1 2010-06-24 12:15:24

Bogdan
Zarejestrowany
Zarejestrowany: 2010-06-24
Posty: 1

Moja historia z Santander Consumer Bank/kredyt samochodowy

Z przykrością muszę stwierdzić, że Santander Consumer Bank zajmujący się m.in. sprzedażą kredytów samochodowych zachowuje się niestosownie w stosunku do klienta po zawarciu umowy. Podstawą mojej opinii jest fakt iż umowa zawierająca 3 strony formatu A4 jest napisana czcionką tak małą, że dobrze by było mieć lupę przy zawieraniu umowy                ( rozmiar czcionki to prawdopodobnie 6). Przedstawiciel banku wyraźnie nie przedstawił stopy oprocentowania kredytu samochodowego, informacje jakie uzyskałem na temat oprocentowania to 9 % w skali roku ze zmienną stopą procentową ,po zawarciu umowy szybko się okazało że spłata pojedynczej raty kapitału w wysokości 1553.89 zł w danym miesiącu zawierała około 500 zł rzeczywistej spłaty raty natomiast rata odsetek sięgała około 1000 zł. Santander Consumer Bank posiada tak dużą stopę odsetkową, że kredyt zawarty między mną a bankiem nazwał bym wręcz lichwiarskim. Zorientowałem się, że za samochód który miał mnie kosztować 81 tyś. złotych zapłacę o ponad 68 tyś złotych więcej w przeciągu 8 lat spłacania kredytu. Gdy postanowiłem przedwcześnie spłacić kredyt który zawarłem z Santander Consumer Bank, napotykałem niejednokrotnie na utrudnienia ze strony banku takie jak naliczanie kary za nie okazanie ubezpieczenia AC co miesiąc, ubezpieczenie wysłałem faksem i po około 2 miesiącach kiedy dzwoniłem, że nie zapłacę za nie okazanie polisy AC ponieważ została wysłana faksem dostałem informacje, że faks był nieczytelny. Dla mnie takie zachowanie jest paradoksem, nie powiadomienie mnie o fakcie, że faks wysłany jest nieczytelny i naliczanie sobie swobodnie kolejnych kar bez mojej wiedzy, zostałem o tym fakcie dopiero powiadomiony na mój sprzeciw zapłaty w/w kar, które i tak zostały naliczone i ściągnięte z rat które wpłacałem. Telefoniczna obsługa nie jednokrotnie utrudniała mi realizację przedwczesnego spłacenia tego brzemiennego kredytu. Twierdząc, że potwierdzenie wysłanego przeze mnie e-maila nie jest dla nich dowodem, że e-mail wysłany liczy się jako doręczony nie w dniu doręczenia a w dniu zaksięgowania w Ich bazie danych które następowało z wielką opieszałością co sprawiało, że moje odsetki ciągle narastały, przez co byłem zgodnie z prawem ograbiany z pieniędzy w biały dzień, pasywne podejście do klienta który chce zakończyć współprace z bankiem jest chyba na porządku dziennym. Uważam za celowe i z premedytacją robienie opóźnienia w księgowaniu celem wyłudzenia maksymalnej zwłoki w księgowaniu, co za tym idą oczywiście pieniądze. Niejednokrotna  odmowa przełączenia mnie do konkretnego przedstawiciela sprawiała, że niejednokrotnie pięć razy dziennie musiałem tłumaczyć swoją sytuację i byłem proszony do ponownego skontaktowania się z przedstawicielem gdzie zamykało się błędne koło, bo kontakt z przedstawicielem jest losowy i nie mam możliwości się połączyć z wybranym przedstawicielem, przedstawiciele nie mają też możliwości przełączenia mnie do konkretnego przedstawiciela na moją prośbę, więc jedynym logicznym wyjściem jest próbować dzwonić i czekać aż losowo trafie na przedstawiciela z którym rozmawiałem wcześniej, co jest dla mnie kolejnym wielkim paradoksem. Raz zdarzyło mi się też, że przedstawiciel banku odmówił mi pisemnego potwierdzenia słownych zapewnień, a w następstwie odmówił ponownego przedstawienia się gdy powiedziałem, że będę chciał to zgłosić przełożonemu. Moim zdaniem jest to zachowanie nie przystające przedstawicielowi a już tym bardziej całemu Bankowi. Dużo zdrowia kosztowało mnie też uzyskanie odszkodowania które zablokował Bank z racji zaległości w spłacie oraz nie okazania polisy AC, o której mowa była już wyżej. Z własnej obserwacji wyciągam takie wnioski, że granie na zwłokę i opieszałość Banku ma na celu przetrzymanie pieniędzy, blokowanie wypłat, dzięki czemu moje pieniądze dalej są zamrożone, oraz opieszałe załatwianie jakichkolwiek próśb z mojej strony dotyczących kredytu z jednoczesnym, skrupulatnym naliczaniem odsetek. Można by tutaj się rozpisywać ale nie w tym rzecz, chciałem powiedzieć, że w moim mniemaniu padłem ofiarą przedstawicieli którzy nie przedstawiają w jasny sposób jak wygląda spłata kredytu, że oprocentowanie jest tak gigantyczne a i umowa moim zdaniem celowo jest napisana takim małym druczkiem. Mam nadzieję, że pomogę niektórym przyszłym kredytobiorcą przy zaciąganiu kredytu, uniknąć bycia waszym klientem, poprzez mocne nagłośnienie Waszego sposobu działania i naciągania klientów na gigantyczne kredyty w stopie procentowej. Przedstawię moją nie przyjemną sytuacji z Santander Consumer Bank, na forum publicznym w maksymalnej ilości środków medialnych zgodnie z normami  prawnymi. Ja straciłem poprzez Was ileś tysięcy złotych, trudno mam nauczkę co do rzetelności Waszego Banku, gdzie Wasz przedstawiciel zapewniał mnie, że kredyt w Waszym Banku na pewno będzie korzystniejszy niż w moim Banku. Mam nadzieję, że przez takie zachowanie wobec klienta Wasz Bank będzie szybko tracił klientów takich jak na przykład Ja.

Offline

 2010-06-24 12:17:04

Moja historia z Santander Consumer Bank/kredyt samochodowy

#2 2010-06-24 23:22:41

tasssman
Zarejestrowany
Zarejestrowany: 2008-08-25
Posty: 644

Re: Moja historia z Santander Consumer Bank/kredyt samochodowy

Kiedyś starałem się o kredyt hipoteczny w Santander Consumer Bank. Niestety (lub na szczęście) bank ten najdłużej zwlekał z decyzją kredytową, wymagał wyceny nieruchomości zrobionej przez ich człowieka (chociaż miałem aktualną wycenę zrobioną przez uprawnionego rzeczoznawcę majątkowego i nie mogłem czekać kolejne kilka dni na "ich" człowieka). Poza tym nie miałem z nimi styczności - więc się nie mogę wypowiadać.
A jeśli chodzi Bogdan o Twoją historię - jeśli Ty nie nagrywałeś rozmów telefonicznych z bankiem, bank zawsze nagrywa Ciebie (w trosce o dobro klienta smile )
Dobry prawnik sprawę by wygrał (oczywiście zabrało by to w Polsce trochę czasu), satysfakcja gwarantowana.

Offline

#3 2011-01-02 11:36:01

Atom
Zarejestrowany
Zarejestrowany: 2010-11-27
Posty: 334

Re: Moja historia z Santander Consumer Bank/kredyt samochodowy

Santander ma właśnie te ukryte, śmieszne opłaty i prowizje od wszystkiego. Omijajcie ten bank z daleka.

Offline

#4 2011-01-05 17:00:26

stojek
Zarejestrowany
Zarejestrowany: 2010-11-23
Posty: 67

Re: Moja historia z Santander Consumer Bank/kredyt samochodowy

Bogdan tak to już jest - zrobią wszystko żeby zarobić jak najwięcej na kliencie. Będę omijał ten bank z daleka.

Offline

#5 2011-01-05 21:14:09

rodzynek2
Zarejestrowany
Zarejestrowany: 2009-10-04
Posty: 305

Re: Moja historia z Santander Consumer Bank/kredyt samochodowy

Słyszałem i czytałem kilka opinii na temat tego banku i żadna z nich nie była pozytywna.

Offline

#6 2011-01-06 00:50:03

tasssman
Zarejestrowany
Zarejestrowany: 2008-08-25
Posty: 644

Re: Moja historia z Santander Consumer Bank/kredyt samochodowy

demonizujecie - każdy bank ma swoje wady i ukryte (lub wprowadzane cichaczem) opłaty. Ostatnio np. w Millennium wprowadzili oprócz standardowej opłaty za przelew, opłatę za autoryzację sms - podobno była o tym informacja w poczcie elektronicznej na stronie banku... Pewnie była...
Banki niestety muszą zarabiać - i to niestety na nas...

Offline

#7 2011-02-20 14:19:53

jabco
Zarejestrowany
Zarejestrowany: 2011-02-20
Posty: 1

Re: Moja historia z Santander Consumer Bank/kredyt samochodowy

niestety moja historia była podobna . Po kradzieży dokumentów chciałem wypożyczyć kartę pojazdu w celu wyrobienia nowego dowodu rejestracyjnego , bank mnożył problemy, zwlekał aż postanowiłem gnojów spłacić. Problemy zaczęły się w momencie wysłania prośby o archiwum spłat kredytu . Po 3 miesiącach nadal go nie mam, szczytem chamstwa było żądanie potwierdzenia wpłaty 25 zł za archiwum i nie pisze tu o kosztach tylko o potwierdzeniu wpłaty na ICH konto. System nie generował potwierdzeń otrzymanie maili i po pewnym czasie wysłałem z innego konta pocztowego .... co za niespodzianka , dostałem potwierdzenie . Widocznie zostałem spam'em . Banki muszą zarabiać ale nie w taki sposób.

Jednym słowem syf i dziadostwo ... nigdy więcej

Offline

  • Index
  •  » Banki
  •  » Moja historia z Santander Consumer Bank/kredyt samochodowy


Stopka forum


Doradca finansowy:
Barbara Kowalska
redakcja@ocenbank.pl
Dzień dobry,
16:20:51

Zastanawiasz się nad lokatą?, Poproś o pomoc naszych ekspertów, a pomożemy wybrać najlepszą dla Ciebie.


AKTUALNOŚCI


Witaj Ponownie
Aby zalogować się do naszego serwisu należy w pola poniżej wpsiać swój adres email oraz hasło.
Login / Adres e-mail: Hasło:

Nie posiadasz konta?

Załóż konto!