Koniec tanich kont osobistych

Strona główna » Porady » Konta bankowe » Koniec tanich kont osobistych

Banki, które dotychczas tak krzykliwie chwaliły się darmowymi kontami osobistymi, zaczęły w końcu głębiej sięgać do kieszeni swoich lojalnych klientów wprowadzając opłaty za prowadzenie rachunków. Co jest przyczyną niekorzystnych zmian tabeli opłat w kolejnych bankach?

Przez ostatnie lata liczba nowych kredytów hipotecznych systematycznie spada. Co więcej, Polacy coraz rozważniej podejmują decyzję o zaciągnięciu kredytu gotówkowego czy wzięciu karty kredytowej. Oznacza to, że banki pozbawione odsetek kredytowych muszą szukać nowych źródeł zysku. Taką możliwość dają konta osobiste, ponieważ są one produktami tzw. pierwszej potrzeby i prawie każda osoba posiada chociaż jedno, na które wpływa pensja od pracodawcy.

Rosną koszty kont osobistych

Sygnały o tym, że opłaty za konta osobiste rosną, napływają od klientów różnych banków. Wymienić można tu chociażby Citi Handlowy czy Alior Bank, gdzie trzeba już zapłacić po kilka złotych miesięcznie za konto osobiste. Co prawda można zostać zwolnionym z tej opłaty pod pewnymi warunkami, jednakże i tak znajdzie się z pewnością grupa klientów, na których bank zarobi.

Kolejnym przykładem banku, który wycofał się z darmowych kont, nie obciążonych dodatkowymi warunkami, jest Credit Agricole, czyli dawny Lukas Bank. Wycofał on ze swojej oferty darmowe eKonto.

W Deutsche Bank PBC bezpłatne dotąd konto w ramach Pakietu Inwestor kosztuje już 12 złotych. Konto to było obowiązkowo zakładane klientom zaciągającym kredyt hipoteczny w cross-sellu. Podobna sytuacja miała miejsce w banku Millennium, darmowe Konto Premium sprzedawane w pakiecie z kredytem hipotecznym, kosztuje obecnie 15 złotych. Niestety z tych kont trudno zrezygnować, ponieważ stanowią one część umowy kredytowej, a kredyt spłacany jest najczęściej przez kilkadziesiąt lat.

Zamiast handlowców zapłacą klienci

Należy się spodziewać, że kolejne banki będą wprowadzały miesięczne opłaty za prowadzenie rachunku osobistego lub za użytkowanie dołączonej do rachunku karty debetowej. Prawdopodobieństwo takiej niekorzystnej dla klientów sytuacji jest duże, ponieważ już wkrótce mają zostać obniżone prowizje od płatności kartami. Opłata interchange o której mowa, to średnio 1,6 proc od wartości transakcji. Banki pobierają interchange od sprzedawców za każdym razem, gdy klient płaci kartą, a nie gotówką.

Zapłacenie za zakupy lub usługę przy pomocy karty debetowej zwalnia zazwyczaj klienta z miesięcznej opłaty, ponieważ bank zarabia na interchange. Jeśli zostanie ona ustawowo obniżona, banki nie będą już tak chętnie zwalniały klientów z opłat za konta.

Koniec tanich kont osobistych
Oceń