Wakacyjne kieszonkowe – karta czy gotówka?

Strona główna » Porady » Konta bankowe » Wakacyjne kieszonkowe – karta czy gotówka?

Rodzice przygotowujący swą pociechę na wakacyjny wyjazd, od pewnego czasu martwią się nie tylko co jej zapakować do walizki, ale jak przekazać jej „kieszonkowe” – w gotówce czy na karcie przedpłaconej. Wciąż nie rozwiązany jest też dylemat – jaką kwotę przekazać dziecku.
Z badań przeprowadzonych w ub.r. przez MasterCard wynika, że większość rodziców przekazuje swoim dzieciom „kieszonkowe”, którym mogą one swobodnie dysponować. Pieniądze wypłacane są na ogół co miesiąc. Wysokość „kieszonkowego” zależy oczywiście od zamożności rodziny i przyjętych w niej zasad gospodarowania domowym budżetem. Są też tacy rodzice, którzy przekazują pieniądze dzieciom w zależności od potrzeb. Pierwszy sposób – wypłaty co miesiąc – wydaje się lepszy dla nauczenia dziecka racjonalnego gospodarowania funduszami, pokazania mu, że oszczędzając co miesiąc drobne kwoty można uzbierać środki na większy zakup.
Wyjazd na wakacje jest okazją do przekazania dziecku dodatkowych pieniędzy. Rodzi się jednak pytanie w jakiej formie – gotówki czy w postaci karty przedpłaconej. Zaletą gotówki jest niewątpliwie jej dostępność w każdym momencie. Wiążę się z tym jednak zagrożenie – dziecko może ją po prostu zgubić, może mu ona zostać skradziona a uzupełnienie zasobów w razie potrzeby jest niemożliwe. Ryzyko kradzieży można zminimalizować, powierzając część pieniędzy wychowawcy, który będzie „wypłacał” podopiecznym niewielkie kwoty na bieżące potrzeby. W pozostałych dwóch przypadkach przydatna może być karta przedpłacona. Jeśli nawet dziecko ją zgubi, to pieniądze zgromadzone na koncie będą bezpieczne. W sytuacji, gdy pociecha wyda wszystkie pieniądze, to istnieje możliwość szybkiego zasilenia konta. Dostępność bankomatów i punktów, gdzie można płacić kartą jest już na tyle duża, że korzystanie z niej nie powinno być dla dziecka uciążliwe. Trzeba jednak pamiętać, że samodzielnej płatności kartą może dokonywać tylko dziecko, które skończyło 13 lat.

Jaką kwotę przekazać dziecku wyjeżdżającemu na wakacje? Na to pytanie nie ma prostej odpowiedzi. Wiele zależy od wieku dziecka, jego charakteru i miejsca wypoczynku. Zdecydowanie więcej „pokus” do wydania pieniędzy będzie czekało na obozowicza w dużym kurorcie niż podczas wypoczynku pod namiotami gdzieś głęboko w lesie. Wiadomo też, że nastolatek ma więcej pomysłów na zakupy niż uczeń początkowych klas szkoły podstawowej. Inaczej swoimi pieniędzmi będzie gospodarowało dziecko podatne na wpływy innych, a inaczej to mające swoje zdanie.

Niektórzy organizatorzy wakacyjnego wypoczynku, bazując na doświadczeniach minionych lat, sugerują rodzicom, w jaką kwotę powinni wyposażyć dziecko. Sugestia wiążę się z możliwościami bezpiecznego przechowywania pieniędzy powierzonych wychowawcy, ale ma też aspekt wychowawczy. Eliminuje sytuację, gdy któryś z obozowiczów ma zdecydowanie więcej pieniędzy od innych, afiszuje się z nimi, wzbudzając zazdrość u innych, czy wręcz poczucie niższości.

Trzeba więc samodzielnie znaleźć „złoty środek”. Można spróbować posłużyć się „limitem dziennych wydatków”, czyli określić z dzieckiem, co też może ono sobie kupić każdego dnia (np. loda, jakiś napój), pomnożyć to przez liczbę dni obozu a potem dodać wydatki „nadzwyczajne” – kartka pocztowa do najbliższych, jakaś pamiątka itp. W ten sposób dziecko będzie miało świadomość dlaczego otrzymuje taką a nie inną kwotę pieniędzy, co może za nią kupić, a rodzice będą spokojniejsi, że dobrze przygotowali pociechę na wyjazd.

Wakacyjne kieszonkowe – karta czy gotówka?
Oceń