Dobra praca szansą na kredyt

Strona główna » Porady » Kredyty » Dobra praca szansą na kredyt

Pytających o kredyt mieszkaniowy, coraz więcej banków sprawdza nie tylko pod kątem zdolności kredytowej, regulowania zobowiązań w przeszłości, ale i historii zatrudnienia. Największe szanse na zdobycie pieniędzy mają pracujący na etacie i prowadzący działalność gospodarczą od kilku lat.

W Polsce wciąż jest bardzo silne przywiązanie do umów etatowych, pracownicy są mocno przywiązani do miejsca pracy. Inne formy zatrudnienia nazywane są „śmieciowymi”, bo nie dają pewności pracy, nie gwarantują wielu przywilejów. Zdobycie etatu nie jest łatwe, ale można w inny sposób zadbać o wiarygodną dla banku historię zatrudnienia.

Historia zatrudnienia

Podstawowa rzecz, to jak najdłuższe okresy pracy u jednego pracodawcy. Nie chodzi o to, by w jednej firmie pracować przez całe życie, ale by nie zmieniać pracy z własnej inicjatywy co kilka miesięcy. Krótkie okresy zatrudnienia mogą świadczyć, że pracownik nie najlepiej wywiązywał się ze swych obowiązków, że pracodawca nie chciał przedłużyć z nim umowy. A to może oznaczać w przyszłości kłopoty finansowe i problemy ze spłatą zadłużenia.
Druga rzecz, to jeśli już zdarzy się okres bez pracy, to powinien on być jak najkrótszy. Oczywiście potencjalny kredytobiorca nie zawsze ma wpływ na okres bezrobocia, ale długie pozostawanie bez pracy może być dla banku sygnałem, że kwalifikacje danej osoby nie odpowiadają rynkowi pracy albo, że jest ona zbyt „wybredna”. Żadna z tych opcji nie jest na rękę bankowi, bo może oznaczać brak pieniędzy na spłatę kredytu.

Warto też zadbać, by od chwili podjęcia pierwszej pracy wynagrodzenie wpływało na konto. Dzięki temu w chwili, gdy pojawi się konieczność wzięcia kredytu, można będzie wykazać się przed bankiem historią wpływów, udokumentować, że są one regularne i w określonej wysokości.
Udając się do banku po kredyt, koniecznie trzeba mieć podpisaną jakąś umowę o pracę. Im dłuższy jest czas jej obowiązywania – tym lepiej. Jeśli umowa obowiązuje jeszcze tylko przez miesiąc, bank będzie się bał, że umowa może nie zostać przedłużona, że kredytobiorca zostanie bez dochodów. Dłuższa umowa, to dłuższy okres „spokoju” dla banku.

Działalność gospodarcza

Prowadzący działalność gospodarczą zawsze mieli większe kłopoty z uzyskaniem kredytu niż „etatowcy”, a teraz, w czasie kryzysu, ich sytuacja jeszcze się pogorszyła. Badanie wiarygodności kredytowej osoby pracującej „na swoim” banki zaczynają od pytania o czas funkcjonowania firmy. Gdy jest ona na rynku dopiero od kilku miesięcy, o kredyt będzie trudniej, bo nie ma pewności, że przetrwa w dobie silnej konkurencji. Na ogół banki nie podejmują rozmów z osobami, których firmy funkcjonują krócej niż rok, niektóre oczekują nawet dwóch lat istnienia firmy. Dłuższa historia działalności wymaga jest zwłaszcza od przedsiębiorców działających w branżach, w których konieczne są inwestycje, jest duża konkurencja, czy podwyższone ryzyko niewypłacalności kontrahentów, np. handel, transport, usługi budowlane. W tych branżach minimalny wymagany przez bank okres funkcjonowania wynosi przeważnie dwa lata, ale i są takie, które wymagają pięciu lat istnienia firmy.

Przejście tego etapu prowadzi do pytań o wyniki finansowe. Coraz częściej banki weryfikują obroty firmy nie w ostatnich trzech czy sześciu miesiącach, ale nawet w ciągu ostatnich dwóch lat. Bywa, że od przedsiębiorców wymagany jest wyższy wkład własny lub dodatkowe zabezpieczenia.
Jak widać, zanim dojdzie do zbadania „zdolności kredytowej”, a więc możliwości spłaty rat, trzeba wykazać się „wiarygodnością kredytową”, trzeba przekonać bank, że będziemy solidnym klientem.

Dobra praca szansą na kredyt
Oceń