Kredyt walutowy – czy to się jeszcze opłaca?

Strona główna » Porady » Kredyty » Kredyt walutowy – czy to się jeszcze opłaca?

Niegdyś kredyty walutowe stanowiły większość zobowiązań zaciąganych w bankach na sfinansowanie zakupu mieszkania lub domu. Spłacane co miesiąc raty były mniejsze, co wynikało ze znacznie niższego niż w przypadku kredytów złotowych oprocentowania. Kredyt walutowy stał się synonimem taniego kredytu, a jedynym problemem walutowych kredytobiorców były wygórowane spready walutowe narzucane przez co poniektóre banki.

Niestety wraz z nadejściem kryzysu i gwałtownym wzrostem kursu franka szwajcarskiego i euro rzeczywistość zweryfikowała boleśnie tę zasadę. Tysiące osób zadłużonych we franku szwajcarskim doświadczyło na własnej skórze, na czym polega ryzyko kursowe. A jest ono spore nie tylko dla kredytobiorcy, ale i dla banku udzielającego kredytu.

Stara zasada mówi, że najlepiej brać kredyt w walucie, kiedy jej kurs jest bardzo wysoki. To daje nadzieję na spadki w przyszłości (co oznacza oczywiście niższą ratę), lub przynajmniej na to, że kurs już nie wzrośnie. Niestety w momencie, gdy wartość CHF biła rekordy, banki jeden po drugim zaczęły wycofywać się z udzielania kredytów hipotecznych w tej walucie i na chwilę obecną próżno szukać banku, który pozwoli nam zadłużyć się we franku.

Obecnie jesteśmy świadkami podobnej sytuacji jeśli chodzi o kredyty walutowe w euro. Lista banków, które mają je w swojej ofercie staje się coraz krótsza. A nawet te banki, które pożyczają jeszcze w euro, drastycznie zaostrzyły kryteria dochodowe lub też wywindowały poziom marży.

Osoby, które chciałyby jednak podjąć ryzyko i zaciągnąć kredyt hipoteczny w euro teoretycznie mają do wyboru jeszcze 10 banków. Najlepsze oferty dają możliwość raty niższej o około 150 –250 złotych miesięcznie w porównaniu z ofertą analogicznego kredytu w PLN.

Sumy te wynikają z różnic w wysokości oprocentowania kredytów walutowych i złotowych. Średnie oprocentowanie kredytu w euro to obecnie 5 procent, podczas gdy kredyt w rodzimej złotówce to już 6,70 proc. Na oprocentowanie obu typów kredytu składa się marża narzucana przez bank, która pozostaje stała po podpisaniu umowy, oraz zmienna stawka wyliczana na podstawie aktualnych stóp procentowych.

Dodajmy w tym miejscu, że oprocentowanie kredytów w PLN wzrasta wraz ze wzrostem stóp procentowych i poziomu stawki WIBOR ustalanej dla banków polskich. Jeśli inflacja w Polsce będzie wysoka, możemy spodziewać się kolejnych decyzji Rady Polityki Pieniężnej o podwyżce stóp. Oprocentowanie kredytu zaciągniętego w EUR wzrasta natomiast wraz ze stawką EURIBOR, czyli średnią stopą procentową ustalaną po uwzględnieniu 60 banków europejskich.

Niższe oprocentowanie kredytów w euro wynika właśnie z niższego poziomu EURIBOR w stosunku do WIBOR.

Najlepsze kredyty hipoteczne w euro oferują aktualnie Deutsche Bank PBC , Raiffeisen Bank, Getin Bank, BZ WBK i Polbank EFG. Przykładowo w banku Deutsche PBC, dla kredytu zaciągniętego na zakup nieruchomości za 300 tys. złotych w kwocie 240 tys. (60 tys. złotych to wkład własny) marża wynosi 2,9 proc, a prowizja za udzielenie kredytu to 3 proc. Kredyt taki miałby być spłacany przez 25 lat w ratach równych. Po doliczeniu obecnej stawki EURIBOR oprocentowanie nominalne przykładowego kredytu wyniesie 3,55 proc*.

Kredyt walutowy – czy to się jeszcze opłaca?
Oceń